Czas czytania: 4 minut

Minisite – Pyszny Marketing

Na facebookowej grupie dotyczącej gastronomii pojawił się post, gdzie mówiono o klonowaniu stron restauracji przez pyszne.pl i w ten sposób ściąganiu zamówień przez własny system naliczając prowizję. Ten wpis jest przygotowany bezstronnie, na podstawie zebranych informacji. W mojej opinii błąd leży po obu stronach, pyszne.pl chce zarobić, dlatego robi kampanię na nazwy restauracji, restauratorzy wyrazili zgodę podpisując umowę.

Zapis w umowie

Podpisane umowy z pyszne.pl zawierają zgodę na działania marketingowe, a w tym tworzenie minisite’ów. Podczas podpisywania umowy można było się na to nie zgodzić, ale w czasie jej trwania również. Wystarczy napisać / zadzwonić na infolinię z prośbą o wyłączenie.

Informacja zaczerpnięta z: https://www.horecabc.pl/pyszne-pl-komentuje-sprawe-kopiowania-stron-restauracji/

Reklama na nazwę restauracji

Zamówienia w uproszczeniu dzielimy na te nowe, gdzie ktoś nie miał od razu wybranej restauracji, w której będzie składał zamówienie i takie, gdzie ktoś już np. jadł, a teraz chce ponownie zamówić.

Ktoś kto nie wie co chce zjeść lub wie co, ale nie wie gdzie wyszuka w pyszne.pl i tam również wykona zamówienie.

Ktoś, kto już jadł w danym miejscu i chce ponownie zjeść, wyszuka w Google wpisując nazwę, przejdzie do strony restauracji, a następnie zadzwoni / zamówi online.

Tak było.

Teraz, w wielu przypadkach nad wynikiem organicznym (faktyczną stroną bez pośredników) pojawia się reklama strony bardzo zbliżonej z nazwy do szukanej restauracji, nieświadomie przejdzie, zamówi, a tym samym zamówienie, które powinno “należeć” się bezpośrednio restauracji, będzie przechodziło przez pyszne.pl (tzn. minisite)

Minisite w pyszne.pl

Po co tworzy się takie strony?

Dwa główne powody to:

  1. Adres strony podobny do prawdziwej będzie budzić większe zaufanie u osób próbujących zamówić, niż przejście na podstronę w serwisie polecającym.
  2. Stosując taki adres, prawdopodobnie, będzie można obniżyć koszt za kliknięcie w reklamę (lepsze dopasowanie), czyli zamiast 30 groszy za kliknięcie, przejście będzie kosztować 10gr.

Czy taka strona jest pozycjonowana?

Po przeglądnięciu kilkudziesięciu stron nie stwierdzamy ingerencji związanej z pozycjonowaniem. Po prostu nie opłacałoby się im pozycjonować każdą taką stronę, dla każdej restauracji, ponieważ i tak będą mieć ciężko wejść do TOP1, wypychając prawdziwą.

Czy taka strona będzie przeszkadzać?

Nie, jeżeli nie będzie prowadzona kampania w Google Ads na zapytania brandowe. Czyli wpisując w google nazwę restauracji, nie pojawi się jako “reklama” strona minisite utworzona przez pyszne.pl, to nie będzie problemu.

Czy minisite może pomóc?

Tak, może pomóc, o ile w kampanii będzie wykluczona nazwa restauracji, za to pojawi się fraza ogólna, np. “Restauracja orientalna Czechowice”. Czego prawdopodobnie nikt się nie doczeka, bo znowu taka kampania byłaby nieopłacalna dla serwisu i jeżeli jest prowadzona, to jedynie na podstronę pyszne.pl dedykowaną restauracją w Czechowicach.

Co można zrobić?

  1. Sprawdzić, czy ktoś nie promuje swojej restauracji (lub jakiś serwis nie promuje się pod hasła związane z naszą restauracją) wpisują po prostu jej nazwę w Google.

Jeżeli pojawia się reklama, a nie chcemy by tam była, najlepiej odezwać się do pyszne.pl z prośbą o wyłączenie strony.
Alternatywnie można uruchomić własną kampanię Google Ads z hasłami dotyczącymi nazwy i być po prostu wyżej. Kampania tego typu nie kosztuje majątku, jest najprostszą do wykonania i w razie czego pozwoli przeciwdziałać podobnym sytuacjom. Klient po wpisaniu naszej nazwy, zawsze będzie przechodził pod właściwy adres.

Zawsze powtarzam, że mając np. pizzerię, przynajmniej w swojej okolicy powinno się być w Google Ads’ach i płacić za potencjalnych Klientów. Jeżeli na hasło “Pizzeria Czechowice” strony mojej restauracji nie byłoby w pierwszej trójce, to znak, że wiele osób stołuje się u konkurencji.

2. Sprawdzić czy taka strona została zrobiona i jest widoczna w Google.
Najlepiej wpisując w Google: inurl:/terms NIP: 6152007726 nazwa restauracji
Takie zapytanie wyświetla wszystkie strony, które w adresie URL mają /terms oraz podany NIP pyszne.pl

Na ten moment w Google jest zaindeksowanych ok. 2370 tego typu stron:

Licząc, że każda domena musi być co roku przedłużona za 50 zł, serwis wydaje min. 118500 brutto za same domeny, więc to się musi opłacać. 🙂

3. Dodatkowo można jeszcze zobaczyć w web.archive.org, wpisując adres minisite’u jak długo już ta strona istnieje, czasem ciekawe rzeczy można również zobaczyć przeglądając własny adres 🙂

https://web.archive.org/

Pyszne ma praktycznie monopol na ten rynek i może to ciężko przełknąć, ale jest trochę jak Google, co jakiś czas pojawiają się alternatywy, ale żeby mieć ruch, trzeba płacić. Tego typu praktyki można jeszcze zablokować, następnym razem dokładniej czytając umowę i nie zgadzając się na takie rozwiązania.

Tak jak i ja nie jestem księgowym, tak restauratorzy nie zajmują się tego typu sprawami, bo to nie leży w ich kompetencjach. Najlepiej zdać się na osoby / firmy, które specjalizują się w danej branży.

Jeżeli potrzebujesz dodatkowych porad, skontaktuj się ze mną bezpośrednio przez e-mail: mateusz@m16.pl

Dla branży gastronomicznej nieodpłatnie udzielam porad i odpowiadam na ewentualne pytania.

Jeżeli masz stronę swojej restauracji pamiętaj:

  • musisz mieć i używać narzędzia do analityki ruchu (Google Analytics),
  • nie przepłacaj za odnowienie domen (nie płać więcej niż 100 zł rocznie, najtaniej możesz przedłużyć domenę za 50 zł),
  • domena musi być Twoją własnością, by nikt Ci jej nie mógł zabrać,
  • sprawdzaj umowy na kampanie reklamowe, pozycjonowanie, social media,
  • zastanów się 100 razy zanim podpiszesz umowę na dłużej niż kilka miesięcy, zwłaszcza, gdy występują kary umowne, lub minimalny okres trwania to 6 lub więcej miesięcy,
  • wizytówki w Google Maps zawsze są darmowe,
  • nie kupuj domen, których nie potrzebujesz.

11 lat zajmuję się działaniami reklamowymi, wraz z moim zespołem prowadziliśmy kilkudniowe szkolenia dla branży gastronomicznej, widziałem bardzo wiele, zwłaszcza niekorzystnych umów, z których ciężko było się wykręcić. Nie przepłacaj, bo w wielu przypadkach, pyszne może być mniej istotnym problemem.

Mateusz Kasperek