Pozycjonowanie AI (SEO AI)

Twoi klienci przestali wpisywać w wyszukiwarkę „najlepsza kancelaria Katowice”. Teraz pytają ChatGPT „jaką kancelarię polecasz” i dostają trzy propozycje. Czy będzie wśród nich Twoja firma?

Nie będziemy udawać, że ktokolwiek zna algorytm AI od środka. Nikt go nie zna. Wiemy natomiast – z własnych wdrożeń i kilkuset audytów – co decyduje o tym, czy model AI potrafi Twoją firmę znaleźć, zrozumieć i wymienić z nazwy. 

Czym jest pozycjonowanie AI i jak działa?

Pozycjonowanie AI (SEO AI, GEO) to działania, które pomagają zwiększyć widoczność marki w odpowiedziach ChatGPT, Google AI Overview i innych narzędzi opartych na AI. W przeciwieństwie do tradycyjnego SEO nie walczysz tutaj wyłącznie o konkretną pozycję w wynikach wyszukiwania. Chodzi o to, żeby AI znalazło informacje o Twojej firmie, dobrze je zrozumiało i mogło wykorzystać je w swojej odpowiedzi.

Pozycjonowanie w AI opiera się na trzech obszarach.

1. Co AI wie o Twojej marce

Modele AI korzystają z ogromnej ilości informacji dostępnych w internecie. Im częściej Twoja firma pojawia się w wiarygodnych źródłach i im bardziej spójne są informacje na jej temat, tym łatwiej AI rozumie, czym się zajmujesz. Znaczenie mają więc nie tylko treści na Twojej stronie, ale też wzmianki o marce w innych miejscach.

2. Co AI może znaleźć na Twojej stronie

ChatGPT, Google AI i inne systemy AI mogą korzystać z aktualnych informacji znalezionych w sieci. Strona musi być więc dostępna dla botów, uporządkowana technicznie i zawierać konkretne odpowiedzi na pytania użytkowników. Właśnie tutaj SEO AI łączy się z klasycznym SEO – dobra struktura strony i wartościowe treści pomagają zarówno w wyszukiwarce, jak i w wynikach generowanych przez AI.

3. Jak AI rozumie Twoją firmę

Sama obecność w internecie nie wystarczy. AI musi jeszcze prawidłowo połączyć nazwę firmy z jej ofertą, lokalizacją i specjalizacją. Jeśli te informacje są spójne na stronie i w innych źródłach, model ma większą szansę poprawnie zrozumieć markę i uwzględnić ją w odpowiedzi.

Pozycjonowanie AI a tradycyjne SEO - czym się różni GEO i AEO

Wokół pozycjonowania AI pojawiło się sporo nowych skrótów. Najczęściej spotkasz trzy: SEO, AEO i GEO. Różnią się przede wszystkim tym, gdzie i w jaki sposób Twoja firma ma być widoczna.

SEO (Search Engine Optimization) to tradycyjne pozycjonowanie w Google. Celem jest wysoka pozycja strony w wynikach wyszukiwania i przejście użytkownika na stronę.

AEO (Answer Engine Optimization) skupia się na odpowiedziach. Treść przygotowujesz tak, żeby mogła zostać wykorzystana np. w Google AI Overviews, wyróżnionych odpowiedziach czy innych systemach odpowiadających bezpośrednio na pytania użytkowników.

GEO (Generative Engine Optimization) dotyczy widoczności w narzędziach generatywnej AI, takich jak ChatGPT. Chodzi o to, żeby model znał i rozumiał Twoją markę oraz mógł uwzględnić ją w swojej odpowiedzi – jako rekomendację, przykład lub źródło.

Agencja marketingowa usługi
Kryterium Tradycyjne SEO AEO GEO
Gdzie widać efekt Wyniki wyszukiwania Google AI Overviews, wyróżnione odpowiedzi ChatGPT, Gemini, Perplexity i inne narzędzia AI
Sukces to Zwiększyć widoczność i ruch z Google Twoja treść jako odpowiedź Pojawiać się w odpowiedziach AI jako marka lub źródło
Główny sygnał Treści, linki, techniczne SEO Jasne odpowiedzi, struktura i wiarygodne treści Informacje o marce, spójność danych, treści i wzmianki
Jak się mierzy Pozycje, widoczność, ruch i konwersje Wyświetlenia i CTR Ruch z narzędzi AI, obecność w odpowiedziach
Rola słów kluczowych Ważne, razem z intencją użytkownika Ważna, ale w formie pytań Ważniejszy jest temat, kontekst i rozpoznawalność marki
Powtarzalność wyniku Wysoka Zmienna Zmienna
Pierwsze efekty 3-6 miesięcy 1-3 miesiące 4-12 tygodni od wdrożenia technicznego

Najważniejsze jest jedno: pozycjonowanie w AI nie zastępuje klasycznego SEO. Jeśli strona ma problemy z indeksacją, słabe treści albo niewielką widoczność w Google, samo GEO tego nie naprawi.

Google AI Overviews, AI Mode czy Gemini korzystają z informacji dostępnych w sieci i w dużej mierze opierają się na tych samych fundamentach, które od lat są ważne w SEO: dobrze zbudowanej stronie, wartościowych treściach, wiarygodności domeny i obecności marki w innych źródłach.

Z tego powodu GEO traktujemy jako rozwinięcie SEO, a nie osobną drogę na skróty. Pozycjonowanie stron buduje fundament, a optymalizacja pod AI pomaga modelom lepiej zrozumieć treści i powiązać je z Twoją marką. Jeśli fundament wymaga poprawy, zaczynamy właśnie od niego.

Co zyskujesz dzięki pozycjonowaniu w AI

Coraz więcej osób korzysta z ChatGPT, Gemini czy Google AI, żeby znaleźć odpowiedź, porównać oferty albo wybrać konkretną firmę. Pozycjonowanie w AI ma sprawić, żeby Twoja marka była widoczna również na tym etapie.

większa widoczność marki w odpowiedziach AI

pracujemy nad tym, żeby ChatGPT i inne narzędzia AI lepiej rozumiały Twoją firmę i potrafiły powiązać ją z właściwymi usługami, produktami i pytaniami użytkowników

wchodzisz na krótką listę

model podaje dwie-cztery nazwy, nie dziesięć. Obecność tam jest warta więcej niż piąta pozycja w klasycznych wynikach wyszukiwania

dodatkowe źródło ruchu

ChatGPT, Gemini, Perplexity czy Google AI Overviews mogą kierować użytkowników na Twoją stronę internetową. Nie zastępują Google, ale dają kolejne miejsce, w którym możesz dotrzeć do klienta

lepsza strona i treści

SEO AI w dużej części łączy klasyczne działania SEO z optymalizacją treści pod AI. Porządkujemy strukturę strony, informacje o firmie, dane strukturalne i treści, dzięki czemu korzysta na tym również tradycyjne SEO

spójny obraz Twojej marki w AI

dbamy o to, żeby modele znajdowały te same informacje o Twojej ofercie, specjalizacji i firmie. Im mniej niejasności, tym łatwiej AI poprawnie interpretuje, czym się zajmujesz

kupujesz przewagę w czasie

w większości polskich branż konkurencja nie zrobiła jeszcze nic. To rzadki moment, w którym podstawowa robota wystarcza, żeby wyprzedzić rynek

Zastrzeżenie, którego inni nie napiszą: to nie jest kanał, z którego zbudujesz cały lejek sprzedażowy. Traktuj go jak uzupełnienie działań SEO i dywersyfikację źródeł, a nie jak zamiennik.

Pozycjonowanie w ChatGPT

ChatGPT to dziś jedno z najważniejszych narzędzi AI, w których klienci szukają informacji, porównują firmy i proszą o rekomendacje. Pozycjonowanie w ChatGPT ma sprawić, żeby przy takich pytaniach model potrafił znaleźć Twoją firmę, zrozumieć jej ofertę i uwzględnić ją w odpowiedzi.

ChatGPT może korzystać zarówno z wiedzy modelu, jak i z aktualnych informacji znalezionych w sieci. Na pierwszą część nie da się wpłynąć z dnia na dzień. Na drugą już tak – i właśnie tutaj zaczyna się nasza praca.

Co robimy, żeby zwiększyć widoczność w odpowiedziach AI:

  • Sprawdzamy dostęp dla botów OpenAI – weryfikujemy, czy mogą wejść na stronę i odczytać najważniejsze treści. Jeśli coś je blokuje, poprawiamy konfigurację.
  • Przygotowujemy treści pod AI – konkretna odpowiedź ma być łatwa do znalezienia, a nie ukryta pod kilkoma akapitami marketingowego tekstu. Przerabiamy kluczowe podstrony tak, żeby były czytelne zarówno dla użytkownika, jak i modeli AI.
  • Porządkujemy informacje o firmie – dane strukturalne, oferta, lokalizacja i specjalizacja muszą mówić jednoznacznie, kim jesteś i czym się zajmujesz. Im mniej AI musi się domyślać, tym lepiej.
  • Ujednolicamy dane w całej sieci – nazwa firmy, adres, telefon czy zakres usług powinny zgadzać się na stronie, w wizytówkach i innych źródłach. To pomaga AI poprawnie połączyć wszystkie informacje z jedną marką.
  • Dbamy o obecność w Bing – warstwa wyszukiwania w ChatGPT korzysta między innymi z indeksu Bing, a zdecydowana większość polskich firm nigdy nie założyła konta w Bing Webmaster Tools ani nie zweryfikowała wizytówki w Bing Places. To kilkanaście minut pracy i jedno z niewielu miejsc, gdzie przewagę zdobywa się dzięki zaniedbaniu konkurencji.
Pozycjonowanie w chat GPT

WAŻNE:

Jeżeli Twoja strona ma słabą widoczność organiczną, sama optymalizacja pod ChatGPT niewiele zmieni. Model w trybie wyszukiwania sięga po strony, które już gdzieś rankują. Bez fundamentu pod postacią pozycjonowania cała ta robota jest dopracowywaniem czegoś, czego wyszukiwarka i tak nie poleca.

Pozycjonowanie w Perplexity

Pozycjonowanie w Perplexity

Perplexity jest o tyle wygodne, że przy odpowiedziach pokazuje źródła. Od razu możemy więc sprawdzić, czy korzysta z Twojej strony, czy odpowiedzi AI buduje na podstawie treści konkurencji. To daje nam konkretny punkt odniesienia przy analizie widoczności marki w wynikach AI.

W Perplexity szczególnie liczą się trzy rzeczy: aktualność, konkret i jednoznaczność. Data aktualizacji pokazuje, że treść jest świeża. Liczby, ceny, terminy i konkretne informacje dają modelowi więcej niż ogólne opisy. A odpowiedź podana wprost jest łatwiejsza do wykorzystania niż informacja rozciągnięta na kilka akapitów.

W praktyce pozycjonowanie w Perplexity opiera się więc w dużej mierze na pracy z treścią. Aktualizujemy istniejące podstrony, uzupełniamy brakujące informacje i przygotowujemy treści pod AI tak, żeby odpowiadały na pytania, które rzeczywiście zadają użytkownicy. Sprawdzamy też kwestie techniczne – przede wszystkim to, czy bot Perplexity ma dostęp do strony.

Liczy się również to, co o Twojej marce piszą inni. Perplexity korzysta z różnych źródeł, dlatego sprawdzamy rankingi, porównania, katalogi i publikacje branżowe, w których warto się pojawić. Czasem większy efekt da obecność w dobrym zewnętrznym źródle niż kolejny artykuł na własnym blogu.

Pozycjonowanie stron w AI Overviews, Google AI Mode i Gemini

W przypadku Google granica między klasycznym SEO a pozycjonowaniem w AI jest wyjątkowo cienka. Google AI Overviews i AI Mode korzystają z tego samego ekosystemu wyszukiwania, dlatego dobra widoczność strony w Google jest również ważnym fundamentem widoczności w odpowiedziach generowanych przez AI. Nie oznacza to, że wystarczy być wysoko w wynikach. AI w Google szuka konkretnych odpowiedzi, które może wykorzystać do zbudowania podsumowania. 

Największą różnicę robi struktura treści. Krótki, jednoznaczny akapit odpowiadający wprost na pytanie, umieszczony bezpośrednio pod nagłówkiem, trafia do podsumowania AI znacznie częściej niż ta sama informacja rozłożona na kilka akapitów. Drugi czynnik to pokrycie pytań – nie samych fraz, tylko realnych pytań, które ludzie zadają wokół tematu.

Gemini działa nieco inaczej, bo mocno korzysta z całego ekosystemu Google, łącznie z wizytówką firmy. Przy biznesach lokalnych uporządkowany profil w Mapach – pełna lista usług, aktualne godziny, zdjęcia, odpowiedzi na opinie – potrafi zrobić tu więcej niż kolejny artykuł na blogu. To jeden z powodów, dla których wizytówka jest u nas stałym elementem wdrożenia, a nie dodatkiem.

Jest jeszcze Copilot, który korzysta z indeksu Bing, oraz modele takie jak Claude i Grok. Nie tworzymy jednak osobnej strategii pod każde narzędzie. Fundament jest wspólny – dobra strona, konkretne treści, spójne dane i wiarygodność marki. Różnice uwzględniamy na poziomie poszczególnych modeli.

Pozycjonowanie stron w AI - jak to robimy?

Pozycjonowanie w AI zaczynamy od sprawdzenia tego, co już masz. Potem poprawiamy technikalia, treści i informacje o firmie poza stroną. Na końcu sprawdzamy efekty. Bez tajemniczego „optymalizowania pod algorytm” – dostajesz konkretną listę prac, dzięki której wiesz, co dokładnie zostało zrobione.

  1. Audyt SEO AI – sprawdzamy, czy boty AI mają dostęp do strony, analizujemy robots.txt, zabezpieczenia serwera, dane strukturalne i wizytówkę Google. Weryfikujemy też, czy informacje o firmie są spójne i czy AI może jednoznacznie zrozumieć, czym się zajmujesz.
  2. Optymalizacja techniczna – porządkujemy dane strukturalne, informacje o firmie, adresy kanoniczne i dostęp dla botów. Wdrażamy też potrzebne elementy techniczne związane z SEO w AI.
  3. Optymalizacja treści pod AI – przerabiamy najważniejsze podstrony tak, żeby konkretnie odpowiadały na pytania użytkowników. Uzupełniamy brakujące informacje, dodajemy liczby, porównania, FAQ i inne elementy, które pomagają modelom znaleźć i zrozumieć odpowiedź.
  4. Widoczność marki poza stroną – porządkujemy wizytówki i dane firmy w zewnętrznych źródłach. Sprawdzamy też, gdzie warto budować obecność marki, żeby informacje o niej nie pochodziły wyłącznie z własnej strony.
  5. Kontrola i raportowanie – sprawdzamy wdrożone zmiany i monitorujemy widoczność marki w odpowiedziach AI oraz ruch z ChatGPT i innych narzędzi. Dane zbieramy również w Google Analytics, żeby było wiadomo, czy działania przekładają się na wejścia na stronę.

Pozycjonowanie w środowisku AI to proces, nie jednorazowe wdrożenie. Część zmian technicznych modele i wyszukiwarki mogą zauważyć stosunkowo szybko, ale budowanie widoczności marki wymaga czasu – podobnie jak w klasycznym SEO.

Jak sprawdzić widoczność firmy w AI

Zanim zaczniesz cokolwiek zmieniać, sprawdź, czy i gdzie Twoja firma pojawia się już w odpowiedziach AI. Podstawowy test możesz zrobić samodzielnie, bez płatnych narzędzi.

  1. Zbuduj zestaw promptów – kilkanaście pytań, które zadałby Twój klient: „jaka agencja SEO AI w Polsce”, „gdzie zrobić X w Katowicach”, „poleć firmę od Y”. Nie pytaj „czy znasz firmę [nazwa]” – na to model prawie zawsze odpowie twierdząco i niczego się nie dowiesz. Pytaj tak, jak pyta ktoś, kto Cię jeszcze nie zna.
  2. Zadaj każde pytanie kilka razy – odpowiedzi AI mogą się zmieniać, nawet jeśli pytanie jest identyczne. Dlatego pojedynczy test niewiele mówi. Zacznij za każdym razem nową rozmowę i zapisuj, czy pojawia się Twoja firma, jakie firmy pojawiają się najczęściej i na jakie źródła powołuje się model.
  3. Sprawdź ruch z narzędzi AI – w Google Analytics zrób segment na źródła: chatgpt.com, perplexity.ai, gemini.google.com, copilot.microsoft.com. To ruch, który już dziś przychodzi z narzędzi AI i którego większość firm w ogóle nie raportuje, bo tonie w kanale „direct”. U naszych klientów jest to stała pozycja w miesięcznym raporcie. Search Console nie pokazuje osobno kliknięć z AI Overviews, więc nie sprawdzisz tam, ile ruchu faktycznie z nich pochodzi.
  4. Sprawdź, czy Twoja strona w ogóle wpuszcza boty – to najczęstsza i najgłupsza przyczyna zerowej widoczności. Zajrzyj do robots.txt, do reguł zapory i do ustawień Cloudflare. Zdarza się, że strona jest zablokowana dla botów AI od miesięcy, a właściciel zastanawia się, dlaczego nie pojawia się w odpowiedziach.

Jak tworzyć treści, które modele AI chętnie cytują

Modele nie czytają Twojej strony tak jak człowiek. Tną ją na fragmenty i szukają kawałka, który w całości odpowiada na pytanie. Jeżeli odpowiedź jest rozsypana po trzech akapitach i przeplatana marketingową watą, model jej nie złoży – weźmie ją od kogoś innego. Optymalizacja treści pod AI sprowadza się więc do jednego: każdy fragment ma być samowystarczalny.

Co robimy, kiedy przepisujemy podstronę:

  • Odpowiedź w pierwszym akapicie pod nagłówkiem – dwa-trzy zdania, które da się wyciąć i wkleić jako gotową odpowiedź. Resztę argumentacji dopiero potem.
  • Nagłówki jako pytania – zamiast „Nasza oferta” – „Ile kosztuje audyt widoczności w AI?”. Model dopasowuje pytanie do pytania, nie do hasła reklamowego.
  • Gęstość faktów zamiast przymiotników – „Wdrożyliśmy dane strukturalne na 2566 podstronach” jest cytowalne. „Jesteśmy liderem innowacyjnych rozwiązań” nie znaczy nic. Liczby, daty, nazwy własne i konkretne kwoty podnoszą jakość treści w sposób, który maszyna potrafi zweryfikować.
  • Tabele i listy – to format, po który modele sięgają najchętniej, bo relacje między danymi są w nim jawne i nie trzeba ich „wyciągać” z treści.
  • Sekcja pytań i odpowiedzi na każdej ważnej podstronie – krótkie pytanie, krótka odpowiedź, bez wstępu. To najtańszy sposób, żeby zwiększyć szanse na cytowanie.
  • Daty i aktualizacje – treść z widoczną datą aktualizacji wygrywa z bezterminową przy pytaniach o stan bieżący.

I rzecz, o którą pytają wszyscy: nie, tekst napisany przy pomocy AI nie jest z automatu karany – ani przez Google, ani przez modele. Karana jest bylejakość. Wygenerowany hurtowo artykuł bez własnych danych, doświadczenia i konkretów nie ma czego zaoferować ani użytkownikowi, ani maszynie, więc nie zostanie zacytowany. Ten sam tekst z Twoimi liczbami i Twoim przypadkiem – jak najbardziej.

llms.txt - czym jest i jak go wdrożyć

llms.txt to prosty plik umieszczony w głównym katalogu strony. Zawiera najważniejsze informacje o firmie i wskazuje treści, które mogą być przydatne dla modeli AI – np. opis działalności, usługi czy najważniejsze podstrony.

Wokół llms.txt narosło sporo mitów. Samo dodanie pliku nie sprawi, że Twoja firma zacznie pojawiać się w odpowiedziach ChatGPT. Google nie wykorzystuje go jako elementu pozycjonowania, a OpenAI nie wymaga go do działania swoich botów. Nie traktujemy go więc jako sposobu na „SEO dla AI”.

Mimo to wdrażamy llms.txt jako jeden z technicznych elementów pozycjonowania w AI. Przygotowanie pliku nie jest skomplikowane, pomaga uporządkować najważniejsze informacje o stronie i może być wykorzystywane przez część narzędzi pracujących z modelami językowymi.

Najważniejsze jest jednak to, co znajduje się na samej stronie. Dostęp dla botów, dobrze przygotowane treści, dane strukturalne i spójne informacje o firmie mają znacznie większe znaczenie niż pojedynczy plik.

Dane strukturalne i schema.org w optymalizacji pod AI

Dane strukturalne to metryczka Twojej firmy wpisana w kod strony: nazwa, adres, godziny otwarcia, lista usług, ceny, oceny, zespół. Odwiedzający jej nie widzi. Widzi ją wyszukiwarka i model językowy – i dla nich jest to najpewniejsze źródło informacji o Tobie, bo niczego nie muszą zgadywać z tekstu. Standard, w którym się ją zapisuje, nazywa się schema.org i jest wspólny dla Google, Binga, ChatGPT i Perplexity.

Różnica jest prosta. Bez metryczki AI musi wywnioskować z treści strony, czym się zajmujesz – i czasem wywnioskuje źle albo pomyli Cię z firmą o podobnej nazwie z drugiego końca Polski. Z metryczką dostaje to podane wprost i traktuje jak fakt. To dokładnie ta różnica między „jakąś firmą z branży X” a „przychodnią w Józefowie z 35 usługami”, którą model potrafi wymienić z nazwy.

W praktyce pilnujemy czterech rzeczy:

  • Dane muszą być spójne – najczęstszy problem, jaki zastajemy w audytach, to dwa albo trzy różne opisy tej samej firmy w kodzie jednej strony – dorzucone przez wtyczkę SEO, szablon i kogoś, kto kiedyś „dodał schemę”. Sprzeczne dane są gorsze niż ich brak. Porządkujemy je tak, żeby nie mówiły wyszukiwarkom i modelom trzech różnych rzeczy.
  • Dane muszą być prawdziwe – nie wpisujemy ocen, lokalizacji, usług czy innych informacji tylko dlatego, że dobrze wyglądają w kodzie. Wszystko powinno zgadzać się z tym, co faktycznie znajduje się na stronie i dotyczy firmy.
  • Opis musi być kompletny – usługi, ceny tam, gdzie je publikujesz, obszar obsługi, zespół, certyfikaty, opinie. Każda pominięta informacja to informacja, której AI o Tobie po prostu nie ma.
  • Dane trzeba kontrolować po zmianach na stronie – aktualizacja szablonu, migracja czy zmiana wtyczki potrafią usunąć albo uszkodzić wcześniejsze wdrożenie. Sprawdzamy więc dane strukturalne również po większych zmianach technicznych.

Sprawdzisz to sam w dwie minuty i za darmo: wklej adres swojej strony w Rich Results Test albo validator.schema.org. Jeśli zobaczysz błędy, duplikaty albo nieaktualne dane, jest co poprawiać – zarówno pod SEO, jak i pod AI.

GPTBot i dostęp botów AI do strony

Zanim zaczniemy pracować nad treścią, sprawdzamy podstawę: czy boty AI w ogóle mogą wejść na Twoją stronę. Brzmi banalnie, ale w audytach regularnie trafiamy na serwisy, które blokują je w robots.txt albo na poziomie zabezpieczeń.

OpenAI korzysta z kilku różnych agentów i każdy ma inne zadanie:

  • GPTBot – zbiera dane wykorzystywane przy trenowaniu modeli.
  • OAI-SearchBot – indeksuje strony na potrzeby wyszukiwania wewnątrz ChatGPT.
  • ChatGPT-User – pobiera konkretną stronę na żądanie użytkownika w trakcie rozmowy.

Zablokowanie GPTBota nie oznacza, że Twoja strona zniknie z wyszukiwania w ChatGPT. Za te dwie rzeczy odpowiadają różne boty. Możesz więc nie pozwalać OpenAI na wykorzystywanie treści do ulepszania modeli, a jednocześnie pozwolić ChatGPT korzystać z Twojej strony przy wyszukiwaniu aktualnych informacji. Podobne rozróżnienie stosują Perplexity i Anthropic.

Osobno działa Google-Extended. Pozwala określić, czy treści z Twojej strony mogą być wykorzystywane przez Gemini. Jego zablokowanie nie usuwa strony ze zwykłych wyników wyszukiwania Google.

Jest jeszcze jedna rzecz, o której łatwo zapomnieć: sam robots.txt nie wystarczy. Dostęp botów AI może blokować Cloudflare, firewall albo wtyczka zabezpieczająca stronę. Wtedy w robots.txt wszystko wygląda poprawnie, ale bot i tak nie może wejść na stronę. Właśnie dlatego sprawdzamy nie tylko ustawienia, ale też to, czy bot rzeczywiście ma dostęp do treści.

Dlaczego my? Agencja SEO, która zrobiła to u siebie

Zacznijmy od tego, czego nie obiecujemy. Nie zagwarantujemy Ci, że ChatGPT będzie polecał Twoją firmę – nikt nie może tego zagwarantować, a każda agencja, która to robi, sprzedaje coś, czego nie kontroluje. Nie sprzedajemy też „pozycji w AI”, bo pozycji w AI nie ma. Sprzedajemy konkretny zakres prac, który usuwa przeszkody stojące między Twoją stroną a modelami i pokazujemy, co dokładnie zostało zrobione.

Zaczęliśmy od siebie, bo trudno sprzedawać coś, czego się u siebie nie zrobiło. Nasza strona ma dane strukturalne wdrożone na 2566 podstronach, w tym poprawnie przypisany obszar obsługi na 2380 podstronach miejskich. Całość przeszła dwa niezależne audyty, w których sprawdziliśmy każdy adres osobno – bez błędów, bez duplikatów encji, bez wymyślonych ocen. Do tego kurowany plik llms.txt i uporządkowana wizytówka z rzeczywistym zestawem usług.

Na naszym drugim serwisie, drukarni Czechodruk, audyt objął 1742 adresy i nie wykazał ani jednej anomalii.

Poza tym w ostatnich miesiącach wdrożyliśmy GEO między innymi dla: poradni zdrowia psychicznego z dwiema lokalizacjami i zespołem 20 specjalistów, przychodni lekarskiej z 35 usługami opisanymi w wizytówce, producenta z branży obróbki metali wraz z trzema serwisami satelickimi, kliniki stomatologicznej z ponad 20 podstronami usługowymi i zespołem 32 osób, sieci salonów optycznych oraz organizatora obozów dla dzieci. Wszędzie ten sam schemat: audyt, technikalia, treść, wizytówka, kontrola po wdrożeniu.

Druga rzecz, która nas odróżnia, to kilkanaście lat doświadczenia w SEO i własne zaplecze techniczne. Dzięki temu patrzymy na widoczność w AI razem z tym, co dzieje się w Google. Jeśli problem leży w samej stronie albo jej pozycjonowaniu, najpierw zajmujemy się fundamentem, a dopiero później dokładamy GEO.

Całość robimy w jednym zespole – od audytu i SEO, przez optymalizację pod AI, po zmiany techniczne i ich weryfikację. Nie musisz koordynować kilku wykonawców ani pilnować, kto ma zrobić kolejny etap. Dostajesz jeden plan działań i zespół, który może go od razu wdrożyć.

Ile kosztuje pozycjonowanie AI?

Podajemy widełki, a konkretną cenę po sprawdzeniu strony. Powód jest prosty: serwis z trzystoma podstronami na WordPressie wymaga innego zakresu prac niż sklep z dziesięcioma tysiącami produktów. Najpierw sprawdzamy, co faktycznie trzeba zrobić, a potem podajemy cenę za cały zakres.

Zakres Wdrożenie (jednorazowo) Opieka (miesięcznie)
Mała firma lokalna ok. 900 zł netto ok. 300 zł netto
Strona średniej wielkości ok. 1 400 zł netto ok. 500 zł netto
Duży serwis od 2 000 zł netto od 700 zł netto
Sklep internetowy wycena indywidualna wycena indywidualna

Wdrożenie obejmuje audyt, dane strukturalne, llms.txt, konfigurację dostępu botów i uporządkowanie wizytówki. Opieka miesięczna to utrzymanie tego stanu i rozwój: pilnowanie, żeby aktualizacje szablonu i wtyczek nie skasowały schem, aktualizacja llms.txt przy zmianach w ofercie, rozbudowa treści, bieżące poprawki oraz raport z ruchu przychodzącego z narzędzi AI, wydzielonego w Google Analytics. 

Podane wyżej kwoty dotyczą działań związanych z pozycjonowaniem w AI. Jeśli podczas audytu okaże się, że strona ma słabą widoczność w Google, zaproponujemy również klasyczne SEO. Najpierw ustalamy, czego faktycznie potrzebuje Twoja strona, a dopiero potem zakres i kolejność prac.

Najczęstsze pytania

Zebraliśmy pytania, które najczęściej padają na pierwszej rozmowie – zwykle od osób, które słyszały o pozycjonowaniu w AI dwie sprzeczne rzeczy i chcą wiedzieć, która jest prawdziwa. Odpowiadamy krótko i bez owijania (tak jak AI lubi).

Od strony praktycznej: otwórz dostęp botom AI, uporządkuj dane strukturalne i wizytówkę, ujednolić dane firmy wszędzie, gdzie występują i przepisz kluczowe podstrony tak, żeby dało się z nich wyciąć gotową odpowiedź. Kolejność ma znaczenie – bez otwartego dostępu i bez widoczności w klasycznej wyszukiwarce reszta pracy nie ma jak zadziałać.

Ma, i to większy niż wcześniej. Modele wyszukują w indeksach klasycznych wyszukiwarek i sięgają po strony, które już mają autorytet – a AI Overviews i Gemini korzystają dosłownie z indeksu Google. Firma bez widoczności w Google startuje w AI od zera. Dlatego optymalizacja pod modele jest u nas rozszerzeniem działań SEO, a nie osobnym bytem sprzedawanym zamiast nich. Przyszłość SEO nie oznacza końca pozycjonowania, tylko więcej miejsc, w których trzeba zadbać o widoczność marki.

Nie da się tego rozdzielić w sensowny sposób i nie ma po co. Fundament – dostęp dla botów, spójność, cytowalna treść – jest wspólny dla wszystkich modeli. Różnice sprowadzają się do akcentów: pod Perplexity mocniej pracuje się na świeżości treści, pod Gemini na wizytówce, pod ChatGPT dodatkowo na obecności w Bing.

Nie szkodzi samo narzędzie, szkodzi bylejakość. Hurtowo wygenerowany tekst bez własnych danych i doświadczenia nie wnosi nic, czego model nie znajdzie w dziesięciu innych miejscach, więc nie zostanie zacytowany. Ten sam tekst uzupełniony o Twoje liczby, przypadki i konkrety działa normalnie.

Zmiany techniczne – dostęp botów, dane strukturalne, llms.txt – zaczynają pracować zwykle po 4-12 tygodniach, bo tyle trwa ponowne pobranie i przetworzenie strony. Warstwa wiedzy wyuczonej modelu buduje się dłużej, w kwartałach. To mówimy uczciwie już na starcie.

Największy sens ma tam, gdzie klient przed wyborem szuka informacji, porównuje firmy i pyta o rekomendacje. Dotyczy to m.in. usług profesjonalnych, wykonawców, specjalistycznych produktów czy wielu branż B2B.

Jeśli Twoi klienci kupują głównie pod wpływem reklamy w social mediach i nie szukają wcześniej informacji, pozycjonowanie w AI może nie być najlepszym miejscem na start. Powiemy Ci to przed wyceną, zamiast proponować usługę, której na tym etapie nie potrzebujesz.

Prawie zawsze tak, ale zwykle są to zmiany niewidoczne dla odwiedzających: dane strukturalne w kodzie, plik llms.txt, wpisy w robots.txt, czasem konfiguracja zapory. Warstwa treściowa to osobny etap i tu zmiany widać już na froncie.

Trzy pytania wystarczą, żeby sprawdzić, czy agencja naprawdę wie, co robi.

  1. Co dokładnie wdrożycie – powinna paść lista konkretów, nie „optymalizacja pod AI”.
  2. Co dostanę na koniec – powinien paść konkretny materiał, a nie ogólnik o „zwiększonej widoczności”.
  3. Czego nie gwarantujecie – jeśli agencja nie potrafi wymienić ani jednej rzeczy poza swoją kontrolą, to znaczy, że albo nie rozumie tematu, albo liczy, że Ty go nie rozumiesz.

Warto też zapytać, czy agencja zajmuje się klasycznym pozycjonowaniem i potrafi połączyć oba obszary w jedną strategię SEO. Jeśli Twoja strona ma problemy z widocznością w Google, samo dokładanie warstwy AI niewiele zmieni.